Przemijający czas….

Dzeszczowa „piosenka”
11 stycznia 2012
Gówno się może zdarzyć
11 sierpnia 2012

Mijają blisko dwa lata od końca chwil, w których Piotr odczuwał chwile szczęścia. Dwa cholernie długie, pochmurne lata jego i tak szarego życia.

Siedział na ławce, słoneczna pogoda jeszcze bardziej pogłębiała jego wewnętrzna nostalgię, która wbijała się w jego serce niczym kleszcz w skórę swojej ofiary. Ostatnie uderzenie w papieros i popiół spadający na asfaltowa ścieżkę wraz z jego nadziejami, sprawiały wrażenie bezsilności i nieuchronnego końca wszystkiego.

Zachodził nieustannie w głowę, czymże jest tak naprawdę miłość, ta prawdziwa, ta jedyna, wspaniała, która będzie trwała, aż do końca. Zastanawiał się po co ludzie używają słów „Kocham Cię”, „będziemy zawsze razem”. Używają słów pięknych, patetycznych, wyniosłych. Używają ich tylko po to, by zmienić poglądy za jakiś czas.

Czy miłość ma prawo się kiedyś skończyć? Czy prawdziwe uczucie może kiedykolwiek wygasnąć? Przecież miłość to nie jest pieprzona świeczka, której żywot kończy topniejąca parafina. Wspaniałe chwile, wspólne plany, nadzieje wszystko trafia szlag za sprawą słów, które tną nie ciało, a duszę. Uderzają w serce, powodując rany, który już nigdy się nie zabliźnią.

Piotr wyciągnął kolejnego papierosa z pomiętej już paczki. Zapalił. Kolejne toksyczne substancje smoliste wędrowały przez jego płuca, skracając z każdym oddechem jego życie. Robił to świadomie, przedłużające się samobójstwo kończące doczesne jego problemy.

Mijają blisko dwa lata od końca chwil, a Piotr dalej nie potrafi się pogodzić z utraconym szczęściem, miłością i marzeniami, które już nigdy się nie spełnią. Kiedyś i jego życie, problemy skończą się jak ten kawałek bibuły z tytoniem w środku. Spalony fragment materialnego świata stanie się popiołem… Tylko w tym widział swoją przyszłość i kolejne lata spędzone na tęsknocie za utraconym szczęściem.

Prawdziwa miłość trwa do końca, do ostatniego tchnienia ludzkiego organizmu, ostatniej kropli krwi w tętnicach…

Kochać to znaczy żyć. Gdy człowiek przestaje kochać… umiera.

Prochem jesteś i w proch się obrócisz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *