Dziś Wigilia Bożego Narodzenia. Czas miłości, radości. Od kilku dni zadaję sobie pytanie, czy te święta sprawiają radość czy przytłaczają mnie bardziej. Z jednej strony magia świąt, wszechobecny zapach ryb, barszczu, przygotowywanych potraw, który dobiega z kuchni, zielonej choinki, pięknie ustrojonej, dającej światło miłości. Z drugiej strony zabieganie, brak czasu dla rodziny, przyjaciół. Człowiek krząta się niczym mrówki, w mrowisku, w które ktoś włożył płonące drzewo. Brakuje nam czasu dla bliskich Nam osób. Nie zwracamy uwagi na prawdziwe wartości.

Człowiek nie dostrzega tego co piękne. Dostrzegamy kolorowe prezenty, nową parę skarpet, krawat, którego nie ubrałby nawet charakterystyczny Polityk „rolników”. Dostrzegamy śniętego karpia w wannie na targu u przekupki, nie dostrzegamy samotności drugiego człowieka.

Samotności powiecie? Przecież święta to czas spotkań rodzinnych. Owszem. Spotkań, ale czy czas miłości? Spotykamy się z rodziną często przez zaciśnięte zęby. Niechęć rozmowy przewyższa radość z Narodzenia Chrystusa! Niechęć, zazdrość czy obłuda. To wszystko sprawia, że czujemy się samotni pomimo faktu obecności bliskich. A może to dlatego czujemy się samotni? Człowiek ponoć najbardziej samotny jest pośród ludzi! Ale czy gdyby nie było ludzi nie byłoby samotności? Wątpię.

Nie wierzę w pseudo-uśmiechy ekspedientów. Nie wierzę w serdeczność kuzynki, która nie odzywając się przez 364 dni w roku, w ten jeden uśmiecha się na mój widok jak głupi do sera. Nie wierzę bezinteresowność dawania prezentów bliskim. Zawsze oczekujemy coś w zamian! Zawsze kieruje nami materializm!

Nie wiem ilu ludzi szczerze przeżywa te święta, ale na pewno wiem jedno! Część poglądów podziela osoba o duszy bliskiej mojej. Nie znana gwiazda spadła z „nieba”, i zasiała ziarno wiary w człowieka. Wiary w ideały. Na zakończenie mojego wywodu, dość chaotycznego zresztą, Pragę podziękować Tej osobie. Za to, że się pojawiła, za to, że jest… za to, że nie jest taka jak kilkaset milionów innych, szarych ludzi. Za to, że czas pozwolił mi żyć w tym samym czasie i miejscu… no miejscu prawie tym samym 😉

Wesołych Świąt!

Check Also

Czas na zmiany

Coś się kończy, coś się zaczyna (…) Dobrych parę lat temu, dokładniej ponad dekadę, …